Niemiecki obóz w Działdowie

10 cze

Miejsce eksterminacji polskiej inteligencji.

„Najmniej znanym obozem śmierci na polskiej ziemi jest obóz w Działdowie. Do dziś przetrwała opinia, jakoby w Działdowie tylko segregowano ludność do pracy w Niemczech lub na wyjazd do Generalnej Guberni.(…) Tu przysyłano skazańców na wykończenie. Ocenia się, że zamordowano tu od 15 do 30 tysięcy Polaków, Rosjan, Żydów.”[1]

dr Wincenty Mieczyński, więzień niemieckiego obozu Soldau

Historia niemieckiego obozu Soldau, jego więźniów i ofiar doczekała się w ostatnich latach kilku publikacji oraz licznych artykułów naukowych[2] i popularyzatorskich. Obóz przemilczany, zapominany, odzyskuje należne mu miejsce na mapie polskiej martyrologii. Dotyczy to szczególnie martyrologii duchowieństwa katolickiego. Pod względem hekatomby polskiego duchowieństwa zajmuje trzecie miejsce w niemieckiej polityce eksterminacyjnej po obozach Dachau i Auschwitz. Wielu kapłanów przeszło przez Soldau – Działdowo do innych obozów, w większości byli transportowani do KL Dachau. W nieludzkich warunkach w Soldau zostało zamęczonych dwóch biskupów katolickich z diecezji płockiej: abp Antoni Julian Nowowiejski i bp Leon Wetmański oraz siostra zakonna Maria Teresa Kowalska, klaryska kapucynka, którzy zostali wyniesieni na ołtarze przez św. Jana Pawła II. Beatyfikacja miała miejsce 13 czerwca 1999r. w Warszawie. W Działdowie zamęczono liczną grupę duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego. Liczna grupa duchownych przeszła do innych obozów koncentracyjnych. Niemiecki obóz Soldau to miejsce, w którym przetrzymywano żołnierzy z Twierdzy Modlin, jeńców wojennych, inteligencję polską (nauczycieli, lekarzy oraz osoby duchowne), Żydów, wiele tysięcy Polaków.

Błogosławieni Kościoła Katolickiego
Dokument z Archiwum IPN. Akta ws. Ericha Kocha.(AIPN, syg. 318/757)

Na przestrzeni ostatnich pięciu lat udało się naszemu stowarzyszeniu pozyskać wiele cennych materiałów archiwalnych, przede wszystkim znajdujących się w zasobach Instytutu Pamięci Narodowej. Są to dokumenty Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce – Instytutu Pamięci Narodowej, która przejęła akta niemieckiej Tajnej Policji Państwowej w Ciechanowie/Płocku (Geheime Staatspolizei, Staatzpolizeistelle Zichenau-Schröttersburg); dokumenty z Międzynarodowego Biura Poszukiwań Bad Arolsen (ITS), kwestionariusze ankiet opracowanych przez istniejące zaraz po II wojnie światowej sądy grodzkie. Było to jedno z priorytetowych zadań Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Zbierano informacje dotyczące miejsc egzekucji, masowych grobów, obozów czy gett. Miejscowi urzędnicy dokumentowali zbrodnie niemieckie, bazując na własnej wiedzy oraz informacjach zebranych od lokalnej ludności, w tym wielu naocznych świadków i osób represjonowanych przez Niemców. Istotnymi źródłami informacji okazały się być również zachowane w byłych zarządach gminnych spisy rozstrzelanych ofiar, czy też akta z ekshumacji zwłok przenoszonych z prowizorycznych grobów na cmentarze. Zbiór ankiet sądów grodzkich, przechowywany w archiwum IPN, obecnie liczy  64 jednostki archiwalne, które podzielone są według województw, powiatów, gmin i miejscowości. Zawiera wiele interesujących informacji na temat losów polskiego społeczeństwa i wydarzeń z okresu II wojny światowej.[3]
W zasobach archiwalnych Instytutu Pamięci Narodowej odnajdziemy liczne dokumenty dotyczące niemieckich zbrodni popełnianych w Działdowie, w niemieckim obozie oraz w innych miejscach,
a także materiały dotyczące Obozu Nakazowo-Rozdzielczego NKWD. Cennym źródłem wiedzy nt. historii więźniów i ofiar są  relacje, świadectwa byłych więźniów i świadków, a także materiały opracowane przez ks. Wiktora Jacewicza (SDB) i ks. Jana Wosia (SDB) dotyczące duchowieństwa katolickiego, które zostały opublikowane i wydane w pięciotomowym dziele pt. „Martyrologium polskiego duchowieństwa rzymskokatolickiego pod okupacją hitlerowską w latach 1939 – 1945” (Warszawa 1976-1981, z. 1 – 5).

Na zdjęciu SS-Brigadeführer (późniejszy dowódca Einsatzgruppe C)dr Otto Rasch (domena publiczna)

W okresie II wojny światowej na terenie miasta funkcjonował założony przez Niemców obóz eksterminacyjny Soldau w Działdowie o cechach obozu koncentracyjnego[4]. Był miejscem niszczenia polskich elit politycznych, polskiej inteligencji, w tym polskiego duchowieństwa. Założyciel obozu – dr Otto Rasch – inspektor policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa w Królewcu, któremu podlegało całe Gestapo, nie tylko w Prusach Wschodnich, ale i na obszarze rejencji ciechanowskiej, w swoim sprawozdaniu stwierdził, że polecił utworzyć obóz w Działdowie, aby w sposób dyskretny przeprowadzić plan fizycznej likwidacji polskiej inteligencji. Utworzenie obozu miało pozwolić nie tylko na skoncentrowanie w jednym miejscu osób, które zamierzano zamordować, ale również na dokonywanie egzekucji w ustronnym miejscu, w sposób niewidoczny dla osób postronnych.[5]

Niemiecki obóz na przestrzeni lat wojennych zmieniał kilkakrotnie swój charakter
i zakres funkcjonowania. W artykule Janusza Piwowara (IPN Warszawa) „Niemiecki obóz w Działdowie (Soldau) w świetle zachowanych akt niemieckiej Tajnej Policji Państwowej w Ciechanowie/Płocku” oraz w monografii „Wielofunkcyjny niemiecki obóz Soldau 1939-1945. Próba całościowego ujęcia” dra Radosława Wiśniewskiego (Muzeum Pogranicza) autorzy podają, że reorganizacja obozu w Działdowie składała się z trzech etapów. Najpierw był to obóz przejściowy dla jeńców wojennych (Kriegsgefangenendurchgangslager) – działał od września do grudnia 1939r. Następnie obóz przejściowy /DL Soldau/ (Durchgangslager Soldau), utworzony miedzy lutym a majem 1940r. (działał prawdopodobnie do października 1941r.) Wtedy to obóz po raz ostatni zmienił swoją nazwę i funkcję  i działał aż do stycznia 1945r. pod nazwą wychowawczego obozu pracy /AEL Soldau/ (Arbeitserziehungslager).[6]

Dokument z Archiwum IPN. Akta ws. Ericha Kocha.
(AIPN, syg. 318/757)
Szkic sytuacyjny („obozu pracy przymusowej”) niemieckiego obozu Soldau w Działdowie, który został sporządzony w 1947 r. w ramach oględzin terenu, przeprowadzony przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Niemieckich w Warszawie (Archiwum IPN w Warszawie, IPN GK 162/850, Akta ws. zbrodni popełnionych w obozie przejściowym
w Działdowie
, s. 4)
Szkic sytuacyjny głównego budynku więziennego (Archiwum IPN w Warszawie, IPN GK 162/850, Akta ws. zbrodni popełnionych w obozie przejściowym w Działdowie, s. 16)

Warunki bytowe w DL Soldau

ks.W.Jacewicz

Ks. Wiktor Jacewicz[7] (były więzień DL Soldau – nr obozowy 3060 i KL Dachau – nr obozowy 21982) stwierdza, że w niemieckim obozie w Działdowie więźniowie otrzymywali numery, ale się nimi nie legitymowali. Wszyscy nosili swoje prywatne ubrania tak długo, dopóki się całkowicie nie zniszczyły. Karty dziejów lager Soldau naszpikowane są śmiercią. Więźniowie ginęli z nędzy i głodu, a warunki higieniczne w ogóle nie istniały.

Dłuższy pobyt w obozie kończył się z reguły śmiercią.[8] Inny więzień niemieckiego obozu Soldau, Jan Pomianowski, stawiwszy się 8 lipca 1947r. przed Główną Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce zeznał:

„To był styczeń 1944r. Na stacji [w Działdowie- przypis AR] oczekiwali na nas esesmani z psami. Było nas większość Polacy i kilku jeńców radzieckich, których przyłączono do nas w Królewcu. Po wprowadzeniu do bramy poszczuli na nas psy i wprowadzili do dużej celi. Potem wyprowadzali pojedynczo, kazali kłaść się z opuszczonymi spodniami na stołku i trzech esesmanów kolejno biło jak cepami, a mnie kazali liczyć po niemiecku do 50. Pierwsze uderzenia bolały, następnych już nie czułem. (…) Dano nam numery do przyszycia na piersi, skierowali na pierwsze piętro do celi, gdzie nas było około 40. Okna wychodziły nie na obóz, a na kasyno. Cały dzień byliśmy zamknięci, nie wypuszczano za potrzebą, tylko 3-4 razy mieliśmy „gimnastykę”: żabki, ‘gęsi krok’, „pompowanie” (na palcach rąk i nóg-zginanie rąk). Robiliśmy to pod okiem komendanta, który z wieży obserwował ćwiczenia. Przy gimnastyce nas bito za złe wykonywanie, za pomyłki, za niezrozumienie rozkazów wydawanych po niemiecku (…).”[9]

Zachowała się również relacja więźnia lager Soldau Tadeusza Sulikowskiego, który
w obozie przebywał od 6 kwietnia 1940r. do 20 kwietnia 1940r. Więzień opisał przyjazd i pobyt w obozie w Działdowie. W obszernym zapisie czytamy m.in.:

„przyjechaliśmy do Działdowa do koszar byłego batalionu 32 pułku piechoty. Ci sami żandarmi, którzy wsadzali nas do samochodu w Płońsku w obecności naszych rodzin byli bardzo uprzejmi, natomiast w Działdowie przy wysiadaniu z samochodu krzyczeli i bili kolbami, postawili nas w trójki na podwórzu i kazali kieszenie opróżnić, zabierając nam pierścionki, obrączki, futra, buty, jeśli ktoś miał dobre, a potem wszystkim kazali się podpisać, że nikt żadnych rzeczy osobistych nie posiadał. Po zakończeniu tej ceremonii z krzykiem i biciem kolbami ci sami żandarmi prowadzili nas na salę, gdzie już przebywało kilkadziesiąt osób, na sali tej nie było żadnych przedmiotów umeblowania, a tylko przy ścianach leżała słoma bardzo zniszczona, a na niej siedzieli ludzie, nam kazali przy biciu kolbami siadać na tej słomie jeden obok drugiego, tak że ruszyć się nie było można. Po zamknięciu drzwi stwierdziliśmy, że w słomie tej jest robactwo wszy.(…) Codziennie rano wypuszczano nas do ubikacji, ale po drodze bito w niesamowity sposób gdzie popadło. Każdego dnia chodziłem do kuchni i przyniosłem na 50 chłopa 10 litrów wody gotowanej oraz 10 kg chleba to było wyżywienie na 50 ludzi na cały dzień tak nas żywiono przez cały czas pobytu w Działdowie. Robactwo ze słomy zagnieździło się na naszym ciele tak, że niektórzy od robactwa mieli rany na ciele, a całe dnie jeden drugiemu zabijał wszy. Noce były niespokojne, gdyż każdej nocy zabierano po 2 lub 3 osoby niby na przesłuchanie, ale nikt z tego przesłuchania nie wracał więcej do sali, a tylko po wyjściu z sali po godzinie słychać było salwy z karabinu, rano gdy szedłem po chleb i wodę widziałem na placu dziesiątki trupów jeszcze nie zabranych.”[10]

Egzekucje Żydów w lager Soldau

W niemieckim obozie od początku jego istnienia, jak i na terenie Działdowa od początku wojny, Niemcy dokonywali wielu egzekucji i mordów. Znana jest działalność członków Selbstschutzu czy też zamordowanie 34 nauczycieli z powiatu ciechanowskiego w dniu 8 grudnia 1939r. w lesie pod wsią Komorniki. Do niemieckiego obozu trafiali także Żydzi z rejencji ciechanowskiej. Stanowili oni obok Polaków najliczniejszą grupę osób więzionych w obozie. Większość z nich przebywała tu od kilu do kilkunastu dni do momentu egzekucji lub wywiezienia do innych obozów.[11] Jedna z pierwszych udokumentowanych egzekucji w niemieckim obozie Soldau miała miejsce 16 maja 1940r. Wyrok śmierci wykonano na 20 obywatelach polskich pochodzenia żydowskiego. Zostali oni skazani na karę śmierci 16 kwietnia 1940r. przez Sąd Doraźny Tajnej Policji Państwowej w Ciechanowie (Standgericht der Geheimen Staatspolizei – Staatspolizeistelle Zichenau) za nieprzestrzeganie przepisów prawnych III Rzeszy odnośnie osób narodowości żydowskiej – nielegalne przekroczenie tzw. zielonej granicy z Generalnym Gubernatorstwem. Wyrok został wykonany w obecności SS-Oberführera dra Otta Rascha. Tymi ofiarami byli: Haske Fridmann, Mendel Litwinowicz, Hertschek Lipstein, Ruchla Littman, Janke Lofer, Herscht Starkopf, Janke Kleister, Icek Goldbruch, Leib Hirschfang, Abe Slozeski, Kirschbaum Saja, Barek Elfenbein, Schulim Finkelstein, Isak Mak, Eitelsberg Moschek, Chaim Bur, Abraham Bornstein, Baruch Rosenbaum, Anselm Schajer, Moschek Alstein.[12]

Eliminacja polskich elit

Jedna z plansz poświęcona inteligencji polskiej w Lager Soldau. Wystawa pt. „Soldau utajony ośrodek zagłady. Niemieckie obozy w Działdowie w latach II wojny światowej (autorzy dr Anna Jagodzińska IPN Warszawa, Bartosz Januszewski IPN Gdańsk)

Do aresztowania i osadzenia w niemieckim obozie w Działdowie wystarczała sama przynależność do inteligencji, administracji państwowej, przedwojenna działalność czy tzw. nastawienie antyniemieckie. W lager Soldau dokonywano eksterminacji polskich elit: nauczycieli, lekarzy czy też licznej grupy duchownych. W ramach operacji «Tannenberg» przywieziono do Działdowa nauczycieli z ciechanowskiego więzienia, którzy byli aresztowani na przełomie października i listopada 1939r. Zostali rozstrzelani w pierwszej egzekucji 8 grudnia 1939r. w lesie komornickim. Wśród rozstrzelanych był Robert Otto Małek (1909-1939), nauczyciel ze szkoły w Kurkach, współorganizator i założyciel ruchu młodzieżowego w Związku Mazurów, należał do Związku Harcerstwa Polskiego. Niemcy dokonali egzekucji na nauczycielu muzyki i śpiewu z Państwowego Gimnazjum i Liceum Koedukacyjnego im. St. Wyspiańskiego w Mławie Wacławie Antonim Szwejkowskim (ur. 1878r.). Po zakończeniu kampanii wrześniowej, na wiadomość, że okupanci niemieccy niszczą majątek gimnazjalny oraz wywożą zbiory szkolne, zorganizował wraz z innymi nauczycielami (Lubeckim i Pogorzelskim) delegację, która udała się z interwencją do władz niemieckich, jednocześnie sugerując otwarcie szkól polskich. W krótkim czasie po tej interwencji, w dniu 22 września 1939 r., wszyscy członkowie delegacji zostali aresztowani i przewiezieni do obozu w Hohenbruch pod Królewcem, następnie do Działdowa. Szwejkowski zginął wraz z innymi więźniami 31 grudnia 1939r. w lesie białuckim. W niemieckim obozie zginęli również polscy dyplomaci: Bohdan Jałowiecki (ur. 1897r.) – kapitan lotnictwa Wojska Polskiego, ostatni konsul II RP w Olsztynie. 1 września 1939r. został, wbrew prawu międzynarodowemu, aresztowany przez Gestapo i osadzony w więzieniu w Królewcu. Następnie deportowano go do obozu koncentracyjnego Hohenbruch w Prusach Wschodnich, skąd w styczniu 1940 r., wraz z księżmi kurii łomżyńskiej został wywieziony do obozu w Działdowie. Został zamordowany prawdopodobnie w styczniu lub lutym 1941r., Jan Piotrowski (ur. 1899r.) – zastępca konsula Jałowieckiego zginął w 1941 r., Witold Winiarski (ur. 1905r.) – attaché konsularny w Konsulacie Generalnym RP w Królewcu zginął w sierpniu 1941r. oraz Ludwik Borek –  pracownik Konsulatu Generalnego RP w Królewcu, zginął 29 czerwca 1941r.[13]

Liczną grupę polskiej inteligencji zamordowanej w niemieckim obozie w Działdowie stanowili polscy duchowni katoliccy. Działdowo jest największym miejscem kaźni i męczeństwa duchowieństwa płockiego. W obozie przebywało 79 księży z tej diecezji. Zginęło tam 50 duchownych (w KL Dachau uwięziono 60 duchownych, 25 z nich zamęczono), w tym ordynariusz diecezji płockiej abp Antoni Julian Nowowiejski i biskup sufragan Leon Wetmański, 47 kapłanów i 1 alumn seminarium duchownego. Z diecezji płockiej zamęczono w czasie niemieckiej okupacji 116 duchownych.[14] Ginęli starzy i młodzi kapłani. Jednym z tych, którzy oddali życie za wiarę i Ojczyznę był ks. Stefan Caban, wikariusz parafii Słupno. Urodzony 31 stycznia 1915r. w Woli (par. Czerwińsk), święcenia kapłańskie przyjął 10 marca 1940r. z rąk bp. Leona Wetmańskiego w Słupnie podczas internowania biskupów płockich. Został aresztowany w nocy z 5/6 marca 1941r. w Słupnie. Od 7 marca wraz biskupami i innymi księżmi przetransportowany do niemieckiego obozu Soldau w Działdowie. Z relacji świadków dowiadujemy się, że ks. Caban żył jeszcze po zgonie arcybiskupa Nowowiejskiego. Urzędowe powiadomienie o śmierci w obozie w Działdowie datowane było na 16 października 1941 r., czyli tydzień po zgonie ks. bp. Wetmańskiego. Jednak dokładnej daty, miejsca pochówku i warunków, w jakich zginął, nie znamy. Jedna z wersji śmierci ks. Stefana Cabana przedstawiona przez ks. Langego zawiera informacje, że grupa duchownych, w której byli ks. Caban, jak i biskup Wetmański, musiała zostać zamordowana o wiele wcześniej, we wrześniu, po opanowaniu epidemii tyfusu plamistego, a przed odwołaniem komendanta Hansa Krausego
z tego stanowiska, co nastąpiło pod koniec września 1941r.[15] Ks. Stefan został zamęczony
w wieku 26 lat, w pierwszym roku kapłaństwa.

Lager Soldau – obóz śmierci

Śp. Ks. kan. Marian Ofiara (zdj. archiwum stowarzyszenia)

Słusznie stwierdził śp. kan. Marian Ofiara (1962-2022; kustosz Sanktuarium Błogosławionych Męczenników Działdowskich, jeden z nielicznych badaczy historii ofiar obozu Soldau. Dbał i szerzył pamięć o polskich księżach zamordowanych w Działdowie), że „niemiecki obóz Soldau to miejsce, w którym okupant niemiecki walczył z polskością i Kościołem Katolickim.”[16] Z badań przeprowadzonych przez ks. kan. Ofiarę wynika, że przez ten „obóz utajonej zagłady” mogło przejść ponad 60 tys. ludzi, a około 25-30 tys.  zostało zamordowanych, w tym grupa polskich duchownych.[17] Powstanie obozu miało pozwolić nie tylko na zebranie w jednym miejscu osób, które zamierzano zamordować w sposób niezauważalny dla postronnych. W niemieckim obozie Soldau w Działdowie, jak podaje dr Wincenty Mieczyński:

„(…) żaden skazaniec listu nie napisał. Na placu obozowym odbywały się apele i ćwiczenia. Kto się potknął, już nie wstał, gdyż został zastrzelony lub zagryziony przez psy. Był «szpital», gdzie strzelano w potylicę, albo dawano śmiertelny zastrzyk.(…)
Na ścianach niektórzy wypisywali na pożegnanie ze światem swe nazwiska i datę wigilii swej śmierci. Zabitych wywożono wieczorem do pobliskich lasów, do których okolicznej ludności nie wolno było pod żadnym pozorem wstępować. (…) Na mogiłach sadzono las, by rósł i zacierał ślady zbrodni. Po wojnie przypadkowo znaleziono część grobów w Komornikach, Dwukołach, Burszu i Białutach oraz na żydowskim cmentarzu w samym Działdowie.”
[18]

            Andrzej Rutecki, Stowarzyszenie „Pamięć i Tożsamość”

Bibliografia:

  1. Grzybowski M. M., Martyrologium duchowieństwa diecezji płockiej w latach II wojny światowej 1939 – 1945, Płock 1982.
  2. Jacewicz W., Woś J., Martyrologium polskiego duchowieństwa rzymskokatolickiego pod okupacją hitlerowską 1939-1945,Warszawa 1977, z. 2.
  3. Jagodzińska A., Rutecki A., Brenda W., Niemieckie i sowieckie zbrodnie na Ziemi Działdowskiej 1939-1945, Olsztyn 2020.
  4. Januszewski B., Martyrologia duchowieństwa rzymskokatolickiego w Lager Soldau, Komunikaty Warmińsko-Mazurskie, Olsztyn 2021; nr.313(3), s.444 – 458.
  5. Mieczyński W., Działdowo, [w:] „Tygodnik Katolicki” – Numer specjalny poświęcony martyrologii polskiego duchowieństwa 1939 – 1945, 1966.
  6. Ofiara M., Obóz koncentracyjny Soldau. Przyczynek do monografii, Ateneum Kapłańskie 2015, nr 164, z. 2, s. 356-365.
  7. Orski M., Obozy w Działdowie w latach II wojny światowej, Studia Gdańskie 2010, t. XXVII, s. 245 – 263.
  8. Piwowar J., Niemiecki obóz w Działdowie (Soldau) w świetle zachowanych akt niemieckiej Tajnej Policji Państwowej w Ciechanowie/Płocku, Polska pod okupacją 1939 – 1945, Warszawa 2019, t.3, s. 185 – 202.
  9. Przegiętka M., Niemiecki obóz w Działdowie (niem. Soldau) w latach 1940-1945. Nowe ustalenia w świetle dokumentów ze zbiorów niemieckiego Archiwum Federalnego i Archiwum IPN, [w:] „Polska pod okupacją 1939-1945”, t.2, pod red. M. Przegiętki, Warszawa 2016, s. 78-115.
  10. Rutecki A., Niemiecki obóz śmierci KL Soldau. Pamięć i zobowiązanie…, Działdowo 2018.
  11. Wiśniewski R., Wielofunkcyjny niemiecki obóz Soldau 1939 – 1945. Próba całościowego ujęcia, Działdowo 2021.
  12. Wiśniewski R., Zapomniany niemiecki obóz Soldau (Działdowo) 1939 – 1945, „Wojna i Pamięć”, Gdańsk 2022, s. 100 – 123.
  13. https://ofiary.ipn.gov.pl/ofi/z-archiwum-ipn/ankiety-sadow-grodzkich/14829,Pierwsza-ankietyzacja-zbrodni-niemieckich-popelnionych-na-terenie-Polski.html [dostęp: 14.05.2022].

[1] dr W. Mieczyński, Działdowo, [w:] Tygodnik Katolicki – Numer specjalny poświęcony martyrologii polskiego duchowieństwa 1939 – 1945, 1966, s.4.

[2] Ważniejsze artykuły w kolejności opublikowania (2010 – 2022): M. Orski, Obozy w Działdowie w latach II wojny światowej, Studia Gdańskie 2010, t. XXVII, s. 245 – 263; ks. M. Ofiara, Obóz koncentracyjny Soldau. Przyczynek do monografii, Ateneum Kapłańskie 2015, nr 164, z. 2, s. 356-365; M. Przegiętka, Niemiecki obóz w Działdowie (niem. Soldau) w latach 1940 – 1945. Nowe ustalenia w świetle dokumentów ze zbiorów niemieckiego Archiwum Federalnego i Archiwum IPN, Polska pod okupacją 1939 – 1945, Warszawa 2016, t. 2, s. 55 – 115; J. Piwowar, Niemiecki obóz w Działdowie (Soldau) w świetle zachowanych akt niemieckiej Tajnej Policji Państwowej w Ciechanowie/Płocku, Polska pod okupacją 1939 – 1945, Warszawa 2019, t.3, s. 185 – 202; B. Januszewski, Martyrologia duchowieństwa rzymskokatolickiego w Lager Soldau, Komunikaty Warmińsko-Mazurskie, Olsztyn 2021; nr.313(3), s.444 – 458; R. Wiśniewski, Zapomniany niemiecki obóz Soldau (Działdowo) 1939 – 1945, Wojna i Pamięć, Gdańsk 2022, s. 100 – 123.

[4] Niemiecki obóz „Soldau” w Działdowie – formalnie w niemieckich dokumentach z okresu wojny nigdy nie był nazywany obozem koncentracyjnym- jak podaje dr M. Przegiętka (Instytut Pamięci Narodowej)- chociaż nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że warunki w nim panujące uzasadniają stosowanie tego terminu. Tym mianem określają go byli więźniowie w opublikowanych relacjach, zob. [w:] M. Przegiętka, Niemiecki obóz w Działdowie (niem. Soldau) w latach 1940-1945. Nowe ustalenia w świetle dokumentów ze zbiorów niemieckiego Archiwum Federalnego i Archiwum IPN, [w:] Polska pod okupacją 1939-1945, t.2, pod red. M. Przegiętki, Warszawa 2016, s. 80-85; według Józefa Marszałka właściwy charakter obozu oddawała nie nazwa, ale praca uwięzionych, warunki egzystencji oraz reżim obozowy. W przyjętej przez niego typologii istniały cztery grupy obozów: zwykłe, pracy przymusowej, karne i o reżimie koncentracyjnym, zob. więcej [w:] J. Marszałek, Obozy pracy w Generalnym Gubernatorstwie w latach 1939-1945, Lublin 1985, s.11-12; nazwą „obóz koncentracyjny” określa się miejsca specjalnie przystosowane do przetrzymywania określonych grup więźniów, którzy z różnych względów zostali uznani za niebezpiecznych bądź szkodliwych czy też nieprzydatnych. Najczęściej mamy tu na myśli osoby, które – z racji przynależności narodowej lub rasowej – stanowiły potencjalne zagrożenie dla państwa, z reguły totalitarnego lub monocentrycznego. Szeroka definicja nazistowskiego (hitlerowskiego) obozu koncentracyjnego obejmuje różne jego typy. W jej ramach mieszczą się obozy zarówno pracy przymusowej, przesiedleńcze (przejściowe), jak i zagłady. Kluczowe znaczenie ma rozpoznanie spełnianej funkcji. Celem obozów koncentracyjnych było gromadzenie więźniów w zamkniętym miejscu i skuteczne wykluczenie ich z życia społecznego, zob. [w:] W. Turek, W cieniu obozu Stutthof: martyrologia więźniów w gdańskim obozie Neufahrwasser (1939-1940) i Aussenstelle Westerplatte (1939-1941). Wybór relacji i wspomnień, Gdańsk 2020,s. 8. Niemiecki obóz Soldau w Działdowie funkcjonujący w różnych strukturach i pod różnymi nazwami formalnymi, podczas niemieckiej okupacji (1939-1945) pod pewnym względem był miejscem „wyjątkowym”. Stał się poligonem doświadczalnym eksterminacji Polaków na masową skalę. Jako obóz przejściowy (…) pełnił (…) funkcję „utajonego ośrodka, obozu śmierci” na obywatelach polskich.

[5] M. Przegiętka, Niemiecki obóz Soldau (Działdowo) w okresie II Wojny Światowej, [w:] Niemiecki obóz śmierci KL Soldau. Pamięć i zobowiązanie…,praca zbiorowa, Działdowo 2018, s.40.

[6] Por. J. Piwowar, Niemiecki obóz w Działdowie (Soldau) w świetle zachowanych akt niemieckiej Tajnej Policji Państwowej w Ciechanowie/Płocku, [w:] Polska pod okupacją 1939-1945, pod red. M. Przegiętka, Warszawa 2019, t.3, s. 185; R. Wiśniewski, Wielofunkcyjny niemiecki obóz Soldau 1939 – 1945. Próba całościowego ujęcia, Działdowo 2021, s. 95.

[7] Ks. Wiktor Jacewicz – student teologii w Seminarium Duchownym w Płocku. Urodzony 26 X 1909 r. w Piotrogrodzie (ZSRR), śluby zakonne 26 VII 1934 r. Aresztowany 8 IV 1940 r. w Płocku i osadzony w obozie przejściowym w Działdowie od 12 IV 1940 r., w obozach koncentracyjnych: Dachau od 18 IV 1940 r., Gusen od 26 V 1940 r., Dachau 8 XII 1940 r. Doczekał wyzwolenia 29 IV 1945 r. Święcenia kapłańskie 29 VI 1947 r. Zmarł 19 IV 1985 r. we Włocławku. Pochowany w kwaterze księży salezjanów na cmentarzu w Aleksandrowie Kujawskim.

[8] Ks. W. Jacewicz, ks. J. Woś, Martyrologium polskiego duchowieństwa rzymskokatolickiego pod okupacją hitlerowską 1939-1945,Warszawa 1977, z.2, s. 16.

[9] GKBZHwP, Wychowawczy obóz pracy w Działdowie (Arbeitserziehungslager Soldau). Relacja b. więźnia obozu o warunkach życia, IPN GK 165/88 t.3.

[10] T. Sulikowski, Wspomnienia z obozów Działdowo – Dachau i Sachsenhausen w latach 1940 – 1945 r., relacja znajdująca się w zasobach Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, sygn. MIIWS/RD/46.

[11] Por. M. Przegiętka, Niemiecki obóz w Działdowie (niem. Soldau) w latach 1939 – 1945. Nowe ustalenia w świetle dokumentów ze zbiorów niemieckiego Archiwum Federalnego i Archiwum IPN, [w:] Polska pod okupacją 1939 – 1945, Warszawa 2016, t. 2, s. 101-102

[12] Por. J. Piwowar, Niemiecki obóz w Działdowie (Soldau) …, s. 187.

[13] A. Jagodzińska, A. Rutecki, W. Brenda, Niemieckie i sowieckie zbrodnie na Ziemi Działdowskiej 1939-1945, Olsztyn 2020, s. 41;

[14] Por. Ks. W. Jacewicz, ks. J. Woś, Martyrologium…, s. 273-277.

[15] Por. Ks. W. Jacewicz, ks. J. Woś, Martyrologium…, s. 280. 286; M. M. Grzybowski, Martyrologium duchowieństwa diecezji płockiej w latach II wojny światowej 1939 – 1945, Płock 1982, s.29.43.

[16] A. Rutecki, Niemiecki obóz…, Działdowo 2018, s. 7.

[17]Por. Ks. M. Ofiara, Obóz koncentracyjny Soldau. Przyczynek do monografii, Ateneum Kapłańskie 2015, nr 164, z. 2, s. 356-365.

[18] dr W. Mieczyński, Działdowo, [w:] „Tygodnik Katolicki” – Numer specjalny poświęcony martyrologii polskiego duchowieństwa 1939 – 1945, 1966, s.4

Napisz do nas